Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.354.494.281.99
Średnio4.684.824.552.14
Najdrożej4.925.084.792.29

Test: 13 głośników Burmester w Mercedesie klasy C

18 lip 16 00:00
Udostępnij
0
Skomentuj
Korekcja Burmester Klasa C Korekcja Burmester Klasa C Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat

Mercedes twierdzi, że każdy utwór muzyczny staje się niezłym przeżyciem, dzięki systemowi surround Burmester w klasie C. Sprawdziliśmy, czy Niemcy nie mijają się z prawdą.

W branży firmowego car audio na dobre zagościło dwóch debiutantów, którzy coraz lepiej radzą sobie z renomowaną konkurencją. To dwie europejskie marki: Burmester oraz Bowers & Wilkins. Trzeba przyznać, że ich najnowsze systemy są na tyle atrakcyjne, że szczególnie w Bang & Olufsen, Bose i Harmanie powinni zacząć martwić się o przyszłość kontraktów podpisywanych z producentami samochodów. Niemcy i Brytyjczycy wykonują bowiem porządną robotę. A dobrym tego przykładem jest nowy Mercedes klasy C.

Mercedes klasy C z zestawem Burmester Mercedes klasy C z zestawem Burmester Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat

Przez długie lata w Mercedesach rządził Becker. Kiedy Niemcy zrozumieli, że samo radio to nie wszystko i pora chwalić się współpracą z dobrym producentem głośników, to wówczas pojawił się Harman. A nieco później Bang & Olufsen. W klasie C w końcu dano szansę także inżynierom z niewielkiej audio manufaktury Burmester. I trzeba przyznać, że firma stanęła na wysokości zadania.

Prawie 600 W mocy: to nic nadzwyczajnego

Burmester przygotował dla klasy C skromny, ale bardzo efektywny system. W kabinie zmieszczono łącznie 13 głośników, 9 kanałowy wzmacniacz i procesor DSP. Zgodnie z obowiązującą modą podano sumaryczną moc wzmacniacza, co jednak ma się nijak do rzeczywistości. Choć 590 W wydaje się przyzwoitym osiągnięciem, to gdyby podzielić ją pomiędzy poszczególne kanały, to wówczas trudno czymkolwiek zaimponować. Zapewne na większość głośników przypada po ok 40-50 W na kanał, a dla subwoofera pozostałe niecałe 200 W. Ale i tyle wystarczy, by przeciętny klient Mercedesa nawet nie pomyślał o wizycie w warsztacie car audio.

Burmester - Mercedes klasy C - głośnik średniotonowy Burmester - Mercedes klasy C - głośnik średniotonowy Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat

Do rozmieszczenia głośników trudno mieć zastrzeżenia: dwa subwoofery z przodu, centralny w desce, systemy dwudrożne w drzwiach oraz szerokopasmowe za tylną kanapą. Można wybrzydzać, że Burmester nie odważył się na prawdziwy system trójdrożny z przodu, ale w małej kabinie Mercedesa klasy C strojenie rozbudowanego zestawu byłoby dość trudne szczególnie w stosunku do potencjalnego efektu dźwiękowego. I mało opłacalne nawet w marce premium.

Frontbass – lubię to!

Najbardziej charakterystyczną cechą systemu w klasie C jest rozwiązanie nazwane Frontbass. To świetny pomysł, który konkurencja powinna zacząć naśladować: głośnik niskotonowy wbudowany w przegrodę oddzielającą kabinę od komory silnika. Inżynierowie za jednym zamachem upiekli kilka pieczeni na jednym ogniu: racjonalnie wykorzystali przestrzeń w samochodzie, rozwiązali problem z uzyskaniem odpowiedniego pasma częstotliwości (głośnik bez trudu pracuje także w niższym rejestrze) i przy okazji uniknęli efektu brzmienia basu dobiegającego wyraźnie z tyłu, co wbrew pozorom jest problemem wielu współczesnych aut. A to oznacza, że nie trzeba było eksperymentować z odwróceniem fazy subwooferów.

Komu słoń nadepnął na ucho?

Jak brzmi Burmester? Najkrócej można było określić: dosadnie. W testowym egzemplarzu, kierowca który wcześniej użytkował samochód najwyraźniej musiał być głuchy jak pień, gdyż korekcję ustawił bardzo agresywnie: solidnie zwiększył poziom tonów niskich i wysokich oraz dodał nieco także w zakresie średnim. W konsekwencji nawet przy świetnie zrealizowanych nagraniach z tzw, audiofilskich wytwórni Mercedes grał tak, jak mogą tego oczekiwać raperzy. Subwoofer dominował tak mocno, że reszta muzyków nie miała zbyt wiele do powiedzenia. To po prostu klimat idealny do powolnego objazdu miasta ze wszystkimi opuszczonymi szybami. Ale na pewno nie dla osoby o audiofilskich ambicjach.

Mercedes klasy C Burmester - podstawowa korekcja tonów Mercedes klasy C Burmester - podstawowa korekcja tonów Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

Niezależnie jednak od tego jak będzie ustawiony poziom tonów niskich, to jednak trzeba przyznać, że subwoofer grał czysto, schludnie, mocno, twardo i całkiem dynamicznie. Trudno było narzekać na brak mocy i doszukiwać się problemów z kontrolą. Co więcej miłym uzupełnieniem była zdolność do „zjeżdżania w dół”. Głośnik dobrze radził sobie także wówczas gdy w nagraniach nie zabrakło fragmentów z bardzo niskimi rejestrami. Innymi słowy: bas nie tylko było słychać. Można go było również dobrze poczuć – szczególnie nogą opartą o nadkole. Kto jednak przesadzi będzie miał gwarantowany ból głowy po dłuższej podróży.

Burmester potrafi zagrać siermiężnie!

Burmester w klasie C wyróżnia się specyfiką  charakterystyki korekcji dźwięku.  Nie trudno o wrażenie, że firmowi akustycy na siłę uszczęśliwili słuchaczy efektem surround, Wystarczy bowiem wyłączyć dźwięk przestrzenny, by brzmienie i scena pogorszyły się na tyle, by czym prędzej naprawić swój błąd. Dziwi, że różnica w uporządkowaniu sceny, jej stabilności, wysokości, głębokości a także skupieniu muzyków i wokalisty jest tak ogromna. Innymi słowy: przyjemność ze słuchania zaczyna się dopiero po włączeniu surround,. A bez niego jest na tyle siermiężnie, jakbyśmy korzystali z zupełnie innego, gorszego nagłośnienia.

W każdym systemie audio można się doszukiwać wad. I bez trudu się je znajdzie. Także w klasie C. Można się czepiać, że góra jest nieco zbyt syntetyczna co przekłada się na niezbyt naturalne wokale. Można narzekać na zadziwiająco słabą scenę dźwiękową po wyłączeniu korekcji surround. A także grymasić, gdy okaże się, że pod względem funkcjonalności i wygody obsługi Mercedes mógłby bardziej się postarać. No i czepiać się, że Burmester w klasie S gra znacznie lepiej. To i tak jednak nie przesłoni bardzo pozytywnego obrazu. Mercedes nie był pazerny przy tworzeniu cennika opcji: dopłata do systemu Burmester nie jest wygórowana (ok. 4100 zł). A ponadto zdając się na fabryczne gotowe efekty korekcji firmowe audio może przynieść wystarczająco dużo satysfakcji ze słuchania muzyki. A o to przecież chodzi.

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 45/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. elektryczna ofensywa BMW; Citroen C4 Cactus po liftingu; porównanie kompaktowych kombi z dieslami; test Kii Stinger; wielki test żarówek; porady jak uzywać świateł; Mazda 6 z drugiej ręki; używane minivany za 35-40 tys. zł.
Czy warto dopłacić 4000 zł za zestaw Burmester w Mercedesie klasy C?
Tak

77 %

Nie

23 %

Tak
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (15)

No photo
No photo ~wymulacz Użytkownik anonimowy
~wymulacz :
No photo ~wymulacz Użytkownik anonimowy
Okurowski nagle zna się też na Audio? od kiedy moc 40-50W na kanał to za mało? zwłaszcza jak pominie się skuteczność głośników o czym zapewne piszący nie ma bladego pojęcia? Jakim cudem subwoofer jest w stanie rozwinąć najniższe rejestry w tak małej przestrzeni. Bo o ile istnieją nie można zlokalizować że ich źródło znajduje się z tyłu czy gdziekolwiek. No i to EQ - oczywiście że każdy pajac prawdziwy dźwięk uważa za nieatrakcyjny i to robi też Okurowski , a że napisał o jeszcze większym pajacu co miał podbite skraje pasma to pomyślał że na dzwięku się zna. Stwierdzenie że klasa S gra lepiej jest oczywiste i śmieszne, bo ważniejsze od sprzętu okaże się wnętrze klasy S a sprzętowi z klasy C nikt nie da szansy zagrać w klasie S , a szkoda bo mogło by się okazać że ma prawo tam przebywać. No i na koniec Harman i Bose nie jest konkurencją do Burmastera , Bowersa czy Levinsona , tak jak volkswagen czy bmw nie jest konkurencją dla Astona czy Bentleya.
25 lut 16 13:58 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~km Użytkownik anonimowy
~km :
No photo ~km Użytkownik anonimowy
od kiedy to podbicie wysokich i średnich tonów powoduje dominację basu???
gratuluję audiofilskiego słuchu.
z tekstu wynika też że subwoofer jest jednym z muzyków...
24 lut 16 14:05 | ocena: 83%
Liczba głosów:6
83%
17%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~co za moda Użytkownik anonimowy
~co za moda :
No photo ~co za moda Użytkownik anonimowy
Te tablety w nowych autach jak tu w mercedesie to w Chinach robione?
24 lut 16 14:34 | ocena: 57%
Liczba głosów:7
57%
43%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rabbe Użytkownik anonimowy
~Rabbe
No photo ~Rabbe Użytkownik anonimowy
do ~fan:
No photo ~fan Użytkownik anonimowy
24 lut 16 11:12 użytkownik ~fan napisał
Honda CRV zmieniając silnik z 2.2 na 1.6 diesla również utrzymała ceny i nie chce gadać o rabatach. To jest POLSKA
oczywiście bo korporację drenują nas na każdym kroku , w tej chwili najlepszym robieniem w bambuko jest sprzedawanie aplikacji do samochodów za kilka tysięcy od sztuki
25 lut 16 13:16 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Marek Użytkownik anonimowy
~Marek
No photo ~Marek Użytkownik anonimowy
do ~Rabbe:
No photo ~Rabbe Użytkownik anonimowy
19 lut 16 13:58 użytkownik ~Rabbe napisał
a czy może Mercedes Polska obniży ceny za samochody z nowym silnikiem 2,0D ( dawniej 2,2 ) ? w końcu akcyza spała im o 15 %.......co na to spece od krojenia klientów ?
nowy silnik jest na razie tylko w nowej klasie e. W c-klasie go nie ma.
20 lut 16 23:42 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
33%
67%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Z3gmyNyZl Użytkownik anonimowy
~Z3gmyNyZl :
No photo ~Z3gmyNyZl Użytkownik anonimowy
This is way more helpful than anynhitg else I've looked at.
10 maja 16 03:58
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~nrvPZZlL Użytkownik anonimowy
~nrvPZZlL :
No photo ~nrvPZZlL Użytkownik anonimowy
Walking in the prcsenee of giants here. Cool thinking all around!
23 kwi 16 01:27
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Tomasz Okurowski Użytkownik anonimowy
~Tomasz Okurowski
No photo ~Tomasz Okurowski Użytkownik anonimowy
do ~wymulacz:
No photo ~wymulacz Użytkownik anonimowy
25 lut 16 13:58 użytkownik ~wymulacz napisał
Okurowski nagle zna się też na Audio? od kiedy moc 40-50W na kanał to za mało? zwłaszcza jak pominie się skuteczność głośników o czym zapewne piszący nie ma bladego pojęcia? Jakim cudem subwoofer jest w stanie rozwinąć najniższe rejestry w tak małej przes
Sprytnym zabiegiem wszystkich producentów jest eksponowanie liczb bez informacji o normie wedle której zmierzono moc. Zapewne 40-50 W na kanał odpowiada mocy maksymalnej (przy dość wysokim THD) typowej współczesnej jednostki sterującej jaką można kupić za kilkaset złotych w każdym elektro-markecie. A gdyby uwzględnić moc nominalną to wyjdzie jeszcze skromniej.
Brak szczegółowych informacji dotyczy również pojemności obudowy FrontBass oraz skuteczności głośników. W przypadku subwooferów nie jest obecnie już takim wyzwaniem osiągnięcie dobrej pracy w niskim rejestrze przy relatywnie niedużym litrażu i zamkniętej skrzyni jak jeszcze ponad dekadę temu. Oczywiście cudów nie ma i pewnych granic nie sposób przekroczyć.
Cieszę się, że wymulacz zwraca uwagę na dość istotny problem - prawdziwy dźwięk wydaje się nieatrakcyjny. Na potwierdzenie wystarczy zerknąć na miny wielu niedoświadczonych słuchaczy odwiedzających wystawy takie jak Audio Show, gdy posłuchają prawdziwego high-end. Albo skorzystają z nielicznych już okazji do posłuchania mistrzowskich samochodów z zawodów sound off.
Na konkurencję pomiędzy dostawcami sprzętu warto spojrzeć z perspektywy samochodów do których przygotowują nagłośnienie. Jeszcze do niedawna to Harman Kardon czy Bose firmowały topowe zestawy w wielu samochodach wyższej klasy. Czas na zmianę warty...
25 lut 16 18:36
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rabbe Użytkownik anonimowy
~Rabbe :
No photo ~Rabbe Użytkownik anonimowy
szukamy frajerów , na samochód który w dobrej wersji kosztuje od 200 000 PLN do 500 000 PLN za AMG......................nawet jeśli to Merc to nie ma zadnego powodu żeby kosztował tyle co 2 szt .............Accorda czy Mazdy 6 czy Passata
25 lut 16 08:18 | ocena: 67%
Liczba głosów:6
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rabbe Użytkownik anonimowy
~Rabbe :
No photo ~Rabbe Użytkownik anonimowy
nowa E klasa 220D...................silnik 2,0D.......................od zawsze był 2,2D.............ale tak się robi w bambuko klientów , E klasa powinna stanieć o 15 % a.........zdrożała
24 lut 16 14:14 | ocena: 50%
Liczba głosów:4
50%
50%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej