CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.254.424.051.95
Średnio4.544.664.292.09
Najdrożej4.784.954.592.34

Alpine CDE-180R: test

3 lut 14 17:43
Udostępnij
0
Skomentuj

Niedrogie radio samochodowe CD dobrej marki? Testujemy najnowszy radioodtwarzacz Alpine CDE-180R. To najtańsze radio CD Alpine w tym roku. Co w zamian za niecałe 400 zł?

Ile trzeba zapłacić za tanie, nowe i markowe radio samochodowe z odtwarzaczem płyt CD? Obecnie w przypadku takich marek jak JVC, Kenwood, Pioneer czy Sony: ok. 250 zł. Na Alpine zaś trzeba wyłożyć więcej. Dużo więcej. Firma jak zwykle się ceni. W tym roku na najtańszy model z nowej gamy trzeba przygotować co najmniej 399 zł. Wyraźnie więcej niż w przypadku konkurencji. Zasadne pytanie: co w zamian za niemal 400 zł?

Co potrafi radio za 400 zł?Całkiem sporo. Przede wszystkim nadaje się do rozbudowy nagłośnienia w przyszłości. W standardzie już 2 pary wyjść z osobną kontrolą dla subwoofera. Co ciekawe, by poprawić jakość dźwięku i zmniejszyć pobór energii: zasilanie wzmacniacza w radiu Alpine można wyłączyć. Rozwiązanie przydaje się w sytuacji, gdy do radia podłączony jest osobny wzmacniacz lub wzmacniacze. To ma sens.

Za 400 zł Alpine zapewnia przyzwoity standard. Obowiązkowo radio z RDS i funkcją Radio Text, USB, wzmacniacz 4x50W, kompatybilność z MP3/WMA/AAC i rozbudowana korekcja dźwięku. Wystarczy? Zapewne większości użytkowników. Ale można mieć większe wymagania. Jakie? Choćby z podłączaniem urządzeń do gniazda USB w przednim panelu.

USB: naładuj sprzęt - ale nie każdyTak jak u konkurencji w standardzie jest już gniazdo USB. Można bez problemu podłączać pamięć USB. Alpine zachęca nawet do podłączania przenośnych twardych dysków (nie sprawdzaliśmy) a także wszelkich odtwarzaczy USB, by doładować ich akumulatory. Zasilanie z USB wynosi 1A: wystarczy do podładowania baterii także w smartfonie. Sensowne, gdy nie ma zasilacza w pobliżu. I zwykle sprawdza się, choć są wyjątki. Problemy mieliśmy z Xperią Z a także z Nokią z Windows Phone. Bez problemu naładowaliśmy zaś baterię iPoda Touch a także starych Nokii z Symbianem, LG i Sony Ericsson z Android.

Niestety z USB w Alpine CDE-180R są także ograniczenia. W najtańszym radiu nie ma możliwości korzystania z iPoda. Miłośnicy sprzętu Apple będą musieli dołożyć 50 zł więcej do wersji CDE-181R dostosowanej do współpracy z Apple. Ponadto limit nagrań na nośnikach cyfrowych to 100 katalogów po 100 nagrań każdy. Wystarczy.

MP3 na co dzieńZapewne większość użytkowników Alpine CDE-180R będzie słuchać skompresowanej muzyki z pamięci USB. Sprzęt sprawnie rozpoznaje nawet pojemne nośniki 16 GB i dość szybko rozpoczyna odtwarzanie. Bez problemu również rozpoznaje telefony, które pracują w trybie pamięci masowej (np. stara Nokia z Symbian).Na co dzień dobrze sprawdza się system wyszukiwania nagrań. Podczas wyszukiwania muzyki odtwarzanie bieżącego pliku nie jest przerywane: to wygodne rozwiązanie. Niemniej przeszkadza sposób katalogowania: Alpine rozpoznaje muzykę i foldery według daty zapisu a nie alfabetycznie: to dość niewygodne na co dzień.

Jak gra Alpine CDE-180R?Bardzo przyjemnie dla ucha: w dość zrównoważony sposób. Zapewne większość użytkowników chętnie skorzysta z korekcji. Loudness miło dla ucha delikatnie wzmacnia tony niskie: i prawdopodobnie w wielu egzemplarzach zostanie już włączony na stałe. Brzmienie jest dość naturalne a dynamika mile zaskakuje. CDE-180R dobrze sprawdzi się nie tylko do słuchania popularnych gatunków na miarę komercyjnych rozgłośni radiowych. Wbrew pozorom świetnie sprawdza się przy solidnym rocku, jazzie i klasyce. Głosy wokalistek i wokalistów są silne, pełne i klarowne: do koncertów „bez prądu” w sam raz. Można oczywiście ponarzekać na nieco syntetyczne tony wysokie, ale jestem przekonany, że wielu użytkownikom ich charakterystyka przypadnie do gustu: także przy kiepsko nagranych MP3. Byle tylko zainwestować w lepsze głośniki o nieco spokojniejszej charakterystyce modeli wysokotonowych, by cieszyć się świetnym brzmieniem. Alpine dalej gra na dobrym poziomie.

Alpine CDE-180R: czy warto?To zależy. Jeśli szukasz możliwie jak najtańszego radia dobrej marki: CDE-180R nie jest dla Ciebie. Możesz wówczas zaoszczędzić 150 zł i kupić jeden z modeli popularnych marek takich jak Clarion, JVC, Kenwood, Pioneer czy Sony. Jeśli jednak cenisz możliwości rozbudowy nagłośnienia, zaawansowaną korekcję dźwięku i nie korzystasz z iPoda: warto zainteresować się CDE-180R. Choć nie będzie to audiofilski sprzęt, to i tak pod względem jakości dźwięku jak i wykonania Alpine wciąż jest warte większych pieniędzy. Zasłużona rekomendacja dla Alpine CDE-180R.

To nam się nie podoba- brak możliwości sterowania odtwarzaczem iPod- brak regulacji koloru podświetlenia- cena wyższa niż produktów konkurencji- porządkowanie nagrań zgodnie z datą zapisu a nie alfabetycznie

To nam się podoba- wygodne wyszukiwanie nagrań w folderach- możliwości rozbudowy nagłośnienia o wzmacniacz i subwoofer- szybkie rozpoznawanie podłączonych pamięci USB- jakość wykonania- rozbudowana korekcja dźwięku- zaawansowana kontrola subwoofera- wygodna obsługa- szybkie wyłączenie wszystkich systemów korekcji dźwięku- pamięć głośności dla każdego źródła dźwięku- możliwość wyłączenia wzmacniacza w radioodtwarzaczu- zasilanie 1A z gniazda USB- sprawny tuner radiowy o dobrej selektywności.

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 36/2017 już w sprzedaży a w nim m.in. prezentacja trzeciej generacji Porsche Cayenne; pierwsza jazda nowym VW Polo; porównanie Volvo XC60 z Audi Q5 i Mercedesem GLC; test Forda Ka+; mandaty z zagranicy; najlepsze kamerki samochodowe; Mercedes Klasy C w teście 100 tys. km; ranking kompaktowych kombi za 10 tys. zł oraz Lamborghini Aventador S.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Ciekawe rozwiązanie w Alpine CDE-180R: szybki dostęp do korekcji dźwięku - na początek regulacji tonów niskich

Ciekawe rozwiązanie w Alpine CDE-180R: szybki dostęp do korekcji dźwięku - na początek regulacji tonów niskich oraz poszczególnych funkcji zaawansowanego korektora.

Alpine CDE-180R: test (slajd 1 z 5)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego