Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Test: TomTom Start 52 – nawigacja w cenie smartfona

21 gru 16 00:00

TomTom z najtańszej serii Start z mapą Europy kosztuje tyle co trzy chińskie nawigacje z supermarketu. A co potrafi? Sprawdziliśmy.

Udostępnij
0
Skomentuj
TomTom Start 52 TomTom Start 52 Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

Oto nawigacja samochodowa firmy TomTom z najtańszej serii Start. Najtańsza wcale jednak nie oznacza że wydamy bardzo mało. W cenie TomTom Start 52 można mieć przy odrobinie szczęścia nawet trzy inne nawigacje z mapą Europy od takich firm jak SmartGPS, NavRoad czy Blow. Albo równie dobrze jedną z programem AutoMapa Europa i jeszcze dodatkowe fundusze na przedłużenie licencji.

TomTom Start 52 TomTom Start 52 Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

Za TomTom Start 52 trzeba zapłacić w sklepach internetowych ok 650 – 690 zł. Całkiem sporo w epoce smartfonów i darmowych aplikacji z Google i Here na czele. Rozważania na temat wyższości jednego rozwiązania nad drugim pozostawimy na oddzielny artykuł. Nie ulega jednak wątpliwości, że najtańszy nawigator TomTom z 5 calowym ekranem kosztuje tyle co całkiem niezły telefon z Android, który łatwo wzbogacić o bezpłatną aplikację nawigacyjną.

To nie jest chiński szmelc

Najtańszy TomTom to dobrze wykonany TomTom. Trudno mieć zastrzeżenia do jakości tworzyw, ekranu, uchwytu i akcesoriów. To porządnie wykonana nawigacja, która w kategorii jakości bije na głowę tanie zestawy GPS z dyskontów. O dobrej opinii przesądzają detale takie jak dobry przewód USB, świetna ładowarka, poprawiony uchwyt, dokładnie spasowana obudowa i ekran dotykowy.

TomTom Start 52  z nowym uchwytem TomTom Start 52 z nowym uchwytem Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

W porównaniu ze starszymi urządzeniami TomTom, nowy Start 52 prezentuje się lepiej niż bardzo dobrze. Łatwiej się go zakłada i zdejmuje co wbrew pozorom nie jest takie oczywiste nawet w droższych nawigacjach holenderskiej marki. Bardzo cieszę się, że wreszcie zrezygnowano z idiotycznej konstrukcji w której urządzenie jest wsuwane na plastikową listwę. Być może ktoś bardzo ważny w Amsterdamie przekonał się na własnej skórze jak się używa starszego uchwytu i wystarczająco skutecznie zmotywował inżynierów do przekonstruowania mocowania.

TomTom Start lepszy od TomTom GO?

Pytanie w śródtytule nie jest przypadkowe. W świecie motoryzacji równie dobrze można zapytać czy nowe BMW serii 1 jest lepsze od poprzedniej starszej flagowej serii 7. W przypadku serii Start nie ulega wątpliwości, że może sprawić niespodziankę każdemu, kto zamierza zmienić flagowy model GO sprzed kilku lat na coś nowszego. Nowa nawigacja działa całkiem sprawnie i pod względem szybkości pracy może mile zaskoczyć. Choć producent skąpi informacji o danych technicznych to jednak daje się odczuć, że nowy Start 52 pracuje szybciej niż sprzęt TomTom najwyższej klasy o dwie generacje wstecz. Czas uruchamiania, płynność działania menu, wyświetlania i przeglądania mapy oraz nawet kalkulacji tras jest na dobrym poziomie.

Jak prowadzi najtańsza nawigacja TomTom?

Wbrew pozorom odpowiedź nie jest taka oczywista jak mogłoby się wydawać. Upraszczając można stwierdzić, że z TomTom Start 52 prędzej czy później, ale jednak zawsze dojedziemy do celu. Mapy aktualizowane są regularnie i dość dobrze (ale na pewno nie idealnie) więc urządzenie prowadzi całkiem przewidywalnie i rzadko zaskakuje kierowcę sugerowanymi trasami czy manewrami. Standardowo wyznacza trasę najszybszą, co wcale nie oznacza, że zawsze będziemy jeździć po obwodnicach, drogach ekspresowych i autostradach. Trzeba się przygotować na skróty, by dojechać na miejsce jak najszybciej. Niejednokrotnie w Warszawie, Trójmieście czy czeskiej Pradze Start 52 sugerował jazdę przez centrum zamiast obwodnicą co proponowała konkurencja taka jak AutoMapa, Garmin, Google, NaviExper, Navigon czy fabryczna nawigacja VW z aktywnym TMC i Car-Net Traffic.

TomTom Start 52 na autostradzie A4 TomTom Start 52 na autostradzie A4 Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

Niestety TomTom Start 52 nie ma informacji o korkach aktualizowanych na bieżąco (a także o remontach i innych utrudnieniach), więc prawdopodobieństwo utknięcia w zatorze jest całkiem spore. Podobnie łatwo o niespodzianki natknięcia się na zamknięte drogi (na skutek remontu) o czym boleśnie przekonaliśmy się podczas podróży do czeskiej Pragi. Cudów nie ma.

TomTom prowadzi dość przewidywalnie. Zwykle trzyma się dróg wyższych kategorii, a wszelkie odstępstwa w postaci sugerowanej jazdy gorszymi drogami dotyczą sytuacji gdy kierowca może dogodnie skrócić czas podróży (ale nie za wszelką cenę). Powinni to zatem docenić użytkownicy, którzy okazjonalnie sięgają po nawigację i zawsze lubią jeździć tak samo. Wbrew pozorom jest ich dość sporo i nie są to jedynie przedstawiciele pokolenia 60+.

TomTom Start 52 w teście. Nie zabrakło konkurencji w smartfonach TomTom Start 52 w teście. Nie zabrakło konkurencji w smartfonach Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

Ogromny wpływ na komfort jazdy z nawigacją, ma to co widzimy na ekranie. A interfejs w Start 52 jest bardzo dobry. Na wyświetlaczu zobaczymy to co najważniejsze, dzięki czemu trudno o pomyłkę podczas wyboru zjazdu z ronda, zajęcia właściwego pasa ruchu czy innego manewru. Świetnym dodatkiem jest pasek z informacjami o podróży (czas dojazdu, odległość, atrakcyjne miejsca przy trasie, odległość do następnego obiektu), dzięki któremu nie musimy nerwowo sprawdzać godziny czy szukać najbliższej stacji paliw lub parkingu. Konkurencja ma co naśladować.

Aktualizacja map – dziecinnie proste zadanie

W cenie urządzenia zawarta jest licencja Lifetime, czyli innymi słowy bezterminowa darmowa aktualizacja map. W praktyce oznacza to tyle, że raz na trzy miesiące trzeba podłączyć sprzęt do komputera i uruchomić oprogramowanie TomTom MyDrive Connect. Jego obsługa jest bardzo prosta. Założenie konta użytkownika trwa chwilę. Podobnie jak automatyczne rozpoznanie zawartości nawigacji i wyświetlenie listy dostępnych aktualizacji.

Poprzez MyDrive Connect można zainstalować także płatne dodatki. Wśród nich najważniejsze są fotoradary. Dziwi, że w cenie Start 52 jest tylko 3 miesięczna subskrypcja usługi. Potem za ostrzeganie o stacjonarnych kontrolach prędkości trzeba płacić prawie 85 zł (co rok), co jest po prostu żałosne przy urządzeniu za prawie 700 zł.

Po złych doświadczeniach ze starszymi generacjami TomTom polecam szczególnie jedno w przypadku samodzielnej aktualizacji nawigacji. Gdy na liście dostępnych nowości pojawi się prócz map także nowe oprogramowanie urządzenia, to najpierw wybierzmy to drugie. Gdy już zostanie zainstalowane dopiero wówczas zabierzmy się za wgranie nowych map.

Naszym zdaniem

Wniosek jest prosty: kto szuka dobrej markowej nawigacji, ale nie zależy mu na informacjach o korkach może śmiało zainwestować w TomTom Start. Jeśli jednak dane o korkach i remontach są ważne, to wówczas pozostaje wybrać model o klasę wyżej czyli TomTom Via.

TomTom Start 52 potrafi symulować przejazd wybraną trasą TomTom Start 52 potrafi symulować przejazd wybraną trasą Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

Nie bez znaczenia jest jakość wykonania, wygoda obsługi i koszty użytkowania (bezpłatne aktualizacje map). Pod tym względem TomTom Start 52 to dobra propozycja. Szkoda jednak, że nie tak tania jak można by oczekiwać – szczególnie w perspektywie dopłaty za ostrzeganie o fotoradarach.

To nam się podoba

Mapy 45 krajów. Dożywotnia licencja na bezpłatne aktualizacje

Pasek z informacjami o podróży

Wygodna obsługa

Ciekawy nowy uchwyt – lepszy niż poprzednio.

Możliwość nagrywania śladu GPS

Wbudowany czytnik kart SD

Aktualizacja map poprzez MyDrive Connet

Pomysłowe motywy kolorów wyświetlania: m.in. imprezowy róż, kosmiczny błękit, wspaniała żółć

Podgląd zjazdów z autostrady

Płaska, kompaktowa obudowa

Dobre wykonanie.  Porządny plastik

Dobra reakcja ekranu na dotyk

To nam się nie podoba

Tylko 3 miesięczna subskrypcja fotoradarów. Później dodatkowo płatne

Brak informacji o korkach i innych utrudnieniach

Nie zawsze aktualne ograniczenia prędkości

TomTom twierdzi, że ładowanie nie jest możliwe w temperaturze poniżej 0 stopni

Na wbudowanej baterii nie da się długo jeździć – kilkadziesiąt minut.

Zbyt niski poziom głośności. Doskwiera nawet w dobrze wyciszonych autach.

Brak sterowania głosowego

Zastrzeżenia do prowadzenia w dużych aglomeracjach

Brak zestawu głośnomówiącego Bluetooth

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 19/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. pierwsza jazda prototypem BMW serii 8, Suzuki Swift Sport i nowym Mercedesem Klasy G; Nissan Micra kontra Volkswagen Polo; testy BMW i3s, Audi A7 i Mitsubishi Space Star; instalacja LPG w hybrydzie i zasilanie gazem ziemnym; pierwszeństwo w ruchu drogowym; pierwszy test Ferrari 488 Pista; wizyta w fabryce FCA w Tychach; dodatek "Używane ekstra".
Czy na nawigację samochodową wydasz prawie 700 zł?
Tak

19 %

Nie

81 %

Tak

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej