Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Test: Bose w Renault Talisman

27 gru 16 15:39

Dawno nie było tak dobrego systemu car audio w Renault. Bose wreszcie zrobiło kawał porządnej roboty w modelu Talisman.

Udostępnij
0
Skomentuj
Renault_Talisman z systemem Bose Renault_Talisman z systemem Bose Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

Kiedyś o fabrycznym nagłośnieniu w Renault można było pisać niemal wyłącznie źle. Francuzi popełniali szkolne błędy w instalacji i doborze sprzętu. Z uporem maniaka stosowali mniejsze 13 cm głośniki, podczas gdy konkurencja wybierała znacznie lepsze modele 16 -17 cm (co oczywiście miało przełożenie na tony średnie i tzw. kick bas). Francuscy inżynierowie nie wahali się nawet montować głośników bezpośrednio do boczków tapicerskich (np. w Vel Satis) zamiast do stalowej konstrukcji drzwi (pewnie inżynierowie renomowanego Cabasse mają do dziś koszmary). W historii zapisały się także radia samochodowe (produkowane przez Blaupunkta i Philipsa) Renault z dwukanałowym wzmacniaczem i końcówkami o mocy poniżej 10 W. Nawet systemy firmowane przez Bose w Renault były przedmiotem kpin: instalatorzy car audio pogardliwie nazywali „łobose” lub bardziej wymownie „O Boże”.

Na szczęście na koncie działu car audio Renault odnotowano także pewne sukcesy. Stosowany od lat pilot zdalnego sterowania mocowany przy kolumnie kierownicy to jedno z najlepszych rozwiązań na rynku. Jest na tyle wygodny i intuicyjny w obsłudze, że nawet międzynarodowa konkurencja z klasy premium mogłaby by się uczyć od Francuzów. Brawo.

Renault Talisman: pilot w kolumnie kierownicy Renault Talisman: pilot w kolumnie kierownicy Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

A jak na tle mało chlubnej historii wygląda współczesne nagłośnienie w Renault? Już nowy Espace był zapowiedzią sensownych zmian. A Talisman potwierdza otrzeźwienie we francuskiej firmie. Tak dobrze grających systemów w Renault dawno nie było. W teście wersja z systemem Bose.

Już na papierze wszystko wygląda dobrze. W kabinie sedana upakowano 13 głośników. Nieparzysta liczba nie powinna dziwić. Zainstalowano bowiem trzy zestawy dwudrożne (łącznie 12 przetworników) w drzwiach, desce rozdzielczej i tylnej półce oraz jeden centralny na podszybiu. Nie żałowano na rozmiarach. Wysokotonowe mają spore 25 mm kopułki. Woofery to odmiany 16,5 cm. Do kompletu jeszcze średniotonowe 7 cm i 8 cm oraz owalne 15x23 cm pełniące rolę subwooferów. Wszystko podłączono do 7 kanałowego wzmacniacza co oznacza, że w zestawach dwudrożnych wykorzystano także pasywne zwrotnice. Innymi słowy zracjonalizowano koszty unikając inwestycji we wzmacniacz 13 kanałowy.

Renault Talisman - rozmieszczenie głośników systemu Bose. 1 - głośnik centralny 8 cm. 2 - tweetery 25 mm. 3 i 5 - woofery 16,5 cm. 6 - średniotonowe 7 cm. 8 - woofery 15x23 cm. Wzmacniacz z procesorem DSP - 8. Renault Talisman - rozmieszczenie głośników systemu Bose. 1 - głośnik centralny 8 cm. 2 - tweetery 25 mm. 3 i 5 - woofery 16,5 cm. 6 - średniotonowe 7 cm. 8 - woofery 15x23 cm. Wzmacniacz z procesorem DSP - 8. Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

Tradycyjnie już dla Bose wzmacniacz zintegrowano z cyfrowym procesorem dźwięku. Wykorzystano w nim dwa rozwiązania nazwane Centerpoint 2 oraz SurroundStage. Ich zadaniem jest stworzenie w kabinie efektu dźwięku przestrzennego. Bose precyzuje, że sygnał ma być przetwarzany tak, by sygnał stereo przekształcić na dźwięk wielokanałowy (efekt zbliżony do kina domowego), a jednocześnie zachować wystarczającą szczegółowość. Co więcej firma chwali się, że dzięki SurroundStage zadbano o właściwą propagację dźwięku z każdego głośnika, czyli innymi słowy o odpowiednie warunki do odsłuchu bez względu na miejsce zajmowane w samochodzie. Tyle teorii. A jak to wszystko wygląda w praktyce?

Renault Talisman Bose. Korekcja dźwięku - regulacja pomiędzy kanałami Renault Talisman Bose. Korekcja dźwięku - regulacja pomiędzy kanałami Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

Wystarczy zwykłe radio FM czy cyfrowe DAB+, by przekonać się, że jest całkiem dobrze. A jeszcze lepiej po włączeniu multimedialnego odtwarzacza. Nic nie hałasuje, ani nie trzeszczy. Nie ma efektu znanego z małych 13 cm głośników, gdy po próbie zwiększenia poziomu tonów niskich brzmienie zaczyna przypominać charczenie. Wreszcie czuć, że z drzwi wydobywa się więcej tonów niskich niż do tej pory w innych modelach. A kick bas już nie przypomina dźwięku kopania w duży pusty karton po starym kineskopowym telewizorze.

Renault Talisman. Głośniki15cmx23cm w bagażniku Renault Talisman. Głośniki15cmx23cm w bagażniku Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

Do brzmienia w Talismanie trzeba się jednak przyzwyczaić. Wszystko za sprawą dwóch rzeczy: materiałów z jakich wykonano kopułki i membrany oraz specyficznej charakterystyki głośnika centralnego. Inżynierowie Bose osiągnęli bowiem ciekawy wynik: skupienie wokali i części instrumentów po środku deski rozdzielczej. Efekt jest taki, że niemal wszystko co słyszymy z przodu dobiega z głośnika centralnego na desce rozdzielczej. Przedni zestaw dwudrożny został zdegradowany niemal do roli dyskretnego surround i uzupełnienia brakującego zakresu o tony niskie. Zbliżony efekt można usłyszeć w samochodach zawodników startujących w konkursach sound off. Zbliżony, ale nie taki sam. W autach konkursowych wciąż dużo się dzieje na muzycznej scenie z lewej i prawej strony. W Renault jest pod tym względem znacznie skromniej.

Renault Talisman. Tweeter 25mm w desce rozdzielczej Renault Talisman. Tweeter 25mm w desce rozdzielczej Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

Nie sposób pominąć jednego. Bose w Renault Talisman z łatwością obnaża niedostatki nagrań. Kto zazwyczaj słucha silniej skompresowanych plików mp3 (np. 128 kb/s czy 192 kb/s) musi się przygotować na niezwykle syntetyczne i dość agresywne tony wysokie. Cały górny zakres daje popalić wyczulonym uszom. Wystarczy jednak dobrze nagrana płyta by nieco złagodzić efekt jednostajnej i wyostrzonej góry. Alternatywnie pozostaje skorzystać ze standardowej korekcji dźwięku i nieco obniżyć (a nie podwyższyć) poziom sopranów.

Renault Talisman. Głośnik centralny.  Pod kratką kryje się 8 cm głośnik szerokopasmowy Renault Talisman. Głośnik centralny. Pod kratką kryje się 8 cm głośnik szerokopasmowy Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat Connected Car

Warto pochwalić Renault za dobre wygłuszenie Talismana. Dzięki temu mniej doskwiera skromna dynamika. Gdy słuchamy koncertów, jazzu czy muzyki poważnej dobre wyciszenie wyraźnie poprawia komfort słuchania. Łatwiej docenić wyrafinowanie wokalistów, świetne popisy na różnych instrumentach oraz pracę inżynierów dźwięku w przypadku doskonale przygotowanych płyt. Bez względu jednak na rodzaj muzyki, słuchanie jest znacznie przyjemniejsze niż w starszych Renault. Kto zatem przesiądzie się z Latitude, Laguny czy nawet Vel Satis odczuje wyraźną poprawę.

To nam się podoba

Dobra lokalizacja głośników

Wygodna obsługa systemu audio

Wielokanałowy wzmacniacz

Solidniejsze mocowanie głośników niż w starszych modelach

Efekt dźwięku surround

Mało męczący dolny zakres pasma

Dobre brzmienie tunera FM i DAB+

To nam się nie podoba

Dość agresywna charakterystyka tweeterów

Zbyt silne skupienie sceny muzycznej w centrum deski rozdzielczej

Wciąż skromne możliwości przetwarzania najniższych tonów

Zbyt delikatny kick bas

Ograniczona dostępność systemu Bose w różnych wersjach wyposażenia

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 8/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. prezentacja nowej generacji Kii Ceed; pierwsza jazda nowym Audi A7 Sportback; porównanie SUV-ów z różnych stron świata; test Dacii Duster II; Hyundai Ioniq Electric w zimowych warunkach; raport - czy już czas na auta elektryczne w Polsce?; naprawiamy elektryczne szyby; poszukiwane kompakty z drugiej ręki; używane BMW serii 5 E39; nowa Toyota Land Cruiser na bezdrożach Namibii.
Czy dopłacisz 3200 zł za system R-Link 2 i zestaw audio Bose?
Tak

47 %

Nie

53 %

Tak

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej