Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Audio za 100 000 zł: test

31 lip 13 20:57

Ile można dopłacić za fabryczne nagłośnienie klasy high end?. W Audi, BMW i Mercedesie za opcjonalne systemy Bang&Olufsen trzeba łącznie wydać 100 tysięcy złotych! Jak brzmi tak drogie nagłośnienie? I które jest lepsze? Sprawdziliśmy.

Udostępnij
0
Skomentuj

Luksusowe nagłośnienie klasy high end fabrycznie instalowane w samochodzie? To w przypadku samochodów luksusowych marek oznacza dopłaty sięgające granic absurdu. W przypadku testowanego Audi A6 Allroad dopłata do systemu Bang& Olufsen wiąże się z koniecznością zamówienia systemu MMI. I tym samym nagłośnienie high end razem z zaawansowaną nawigacją kosztują tyle co nowa Skoda Rapid: ponad 50 000 zł! W Mercedesie CLS trochę taniej. System Bang & Olufsen jest powiązany z zaawansowanym radiem multimedialnym Comand Online. Obie opcje razem kosztują ponad 38 000 zł. Tyle co nowy Opel Corsa. Na tym tle BMW jest najtańsze. Niezależnie czy jest to limuzyna z serii 6 czy 7 trzeba dopłacić „jedynie” ok. 25 000 zł. Prawie okazja.

Za co tyle pieniędzy? Za kilkanaście głośników, wielokanałowy wzmacniacz, niezbyt zaawansowany cyfrowy procesor dźwięku i parę mikrofonów do monitorowania hałasu we wnętrzu. I jeszcze eleganckie aluminiowe maskownice. I niewielkie siłowniki do wysuwania głośników z deski rozdzielczej. A wisienką na torcie: słynne logo Bang & Olufsen.

Pomysł na luksusowy system audio: kino domoweZestawy Bang & Olufsen we wszystkich trzech testowanych samochodach to podobne ale nie takie same systemy. Wszystkie łączy jedno: zaprojektowano je do słuchania dźwięku w trybie surround. Innymi słowy wielokanałowym. I to w standardzie 5.1, czyli najpopularniejszym w kinie domowym. A to oznacza, że w każdym z samochodów jest zestaw z głośnikami takimi jak centralny (po środku deski rozdzielczej), tylne efektowe (zwykle okolice tylnych słupków) i obowiązkowo - subwoofery. I równie obowiązkowo: wielokanałowy wzmacniacz. I to dobierany do ilości głośników. Innymi słowy: ile głośników, tyle kanałów. A kto ich ma najwięcej?

Kto ma najwięcej głośników?Odpowiedź jest prosta: BMW. W obu samochodach, które sprawdziliśmy (serie 6 i 7) zamontowano aż 16 głośników. Z tego aż 7 wysokotonowych! Do tego jeszcze 7 średniotonowych i 2 subwoofery. Sporo. Podłączony do nich wzmacniacz cyfrowy (klasy D) generuje sumaryczną moc 1200 W. Większość tej mocy i tak jest przeznaczona dla subwooferów. Pozostałe głośniki nie potrzebują tyle zasilania, co większe modele niskotonowe.

W Audi 15 głośników. I pierwsze rozbieżności. Bang & Olufsen twierdzi, że stosuje wzmacniacz o łącznej mocy 1330 W. Audi zaś podaje 1400 W. Takich rozbieżności nie ma w przypadku Mercedesa: 14 głośników i 1200 W. W sumie 4 wysokotonowe, 5 średniotonowych, 4 woofery, 1 subwoofer 20 cm.

Audi: najdrożejNajsłynniejsze głośniki wysokotonowe są w Audi. Automatycznie wysuwające się z deski rozdzielczej, gdy uruchomimy sprzęt. I chowane po wyłączeniu. Fajny gadżet. Ale tylko gadżet, gdyż automatyka nie ma żadnego wpływu na jakość dźwięku. A ta jest bardzo uzależniona od zastosowanej korekcji Bang & Olufsen. I nie mam tu na myśli wielopasmowego korektora. Chodzi o charakterystyki pozycji do słuchania, jakie zapisano w cyfrowym procesorze dźwięku.

Do wyboru są cztery ustawienia optymalnych pozycji do słuchania. Bang & Olufsen nazywa je koncentracją dźwięku: wszyscy, movie (film), z przodu, z tyłu. W pierwszym nie trudno o wrażenie, że kierowca słyszy całkiem wyraźnie wszystkie głośniki. W drugim (movie) jest podobnie, ale da się odczuć obniżenie wysokości sceny dźwiękowej. W trzecim jest efekt dobrze znany z zawodów na najlepszą jakość dźwięku: lekkie wyciszenie tylnych głośników i położenie akcentu na przód. W czwartym (z tyłu) prawdziwy koszmar kierowcy. Ledwo słychać przód, ale za to mocno tył.

Jak gra Audi?Wyśmienicie. Szczególnie przy włączonej korekcji dla siedzących z przodu i surround ustawionym w minimalnej pozycji. Wówczas scena przed kierowcą i pasażerem jest najbogatsza w detale. Muzyki wówczas słucha się z ogromną przyjemnością. Szczególnie filmowej, elektronicznej i symfonicznej. Zróżnicowanie wysokich tonów robi wrażenie. Podobnie jak odwzorowanie wokali. Świetne akustyczne nagrania z ujmującymi głosami można słuchać godzinami. Ukoronowaniem jest kick bas i najniższe tony. Przy akustycznych nagraniach (tzw. bez prądu) można nawet wyczuć każde tąpnięcie wokalisty w podłogę. Do tego solidne, twarde, mocne i dobrze kontrolowane uderzenia. W perkusję, szarpnięcie gitarą basową czy popis na kontrabasie: wszystkie wypadają bardzo emocjonująco. Ma to kolosalny wpływ na atmosferę. W Audi najbliżej uczucia, że muzyka sprawia mnóstwo radości.

BMW: najwięcej głośników ma znaczenie?Na papierze tak: przynajmniej ze względu na dwa subwoofery. W trakcie słuchania muzyki nie koniecznie. Do wyboru są dwie zupełnie odmienne charakterystyki od tych stosowanych w Audi: studio i expanded (rozszerzone). Studio to przede wszystkim wrażenia audiofilskie. Scena dźwiękowa jest wyciągnięta na środek deski rozdzielczej i skoncentrowana z przodu. Tryb expanded kojarzy się zaś z włączeniem korekcji podobnej do loudness. Muzyka jest wówczas „jak na sterydach”. Idealne na dyskotekę. Także poza miastem.

Jak gra BMW?Bardzo przyjemnie. Tak, by umilić pasażerom najdłuższą podróż, a nie zmęczyć. Szczególnie podczas słuchania jazzu i muzyki filmowej. Obecność dwóch subwooferów da się odczuć, ale nie trudno o wrażenie, że BMW trochę skąpi basu. Niemniej, na weekendowe nocne szaleństwo też można wykorzystać sprzęt w BMW. Wystarczy dobrze nagrana płyta, lekkie wzmocnienie tonów niskich, tryb extended i wówczas łatwo docenić potęgę 2 subwooferów. Bas jest mocny, dosadny, twardy i zapewnia mnóstwo frajdy. A wówczas muzyka elektroniczna brzmi wyśmienicie. Niemniej dla audiofila wystarczy wyrównać charakterystykę korekcji i wówczas okaże się, że słuchanie wokali, poszczególnych instrumentów i wsłuchiwania się w atmosferę nagrania może być wielką przyjemnością. Tym większą, że głośniki wysokotonowe również zapewniają mnóstwo różnorodności. Co ciekawe, mimo tych samych głośników system w serii 7 brzmi znacznie lepiej niż w sedanie serii 6.

Mercedes: między Audi i BMWIngerencja akustyków Bang & Olufsen w brzmienie odbywa się w dwóch trybach nazwanych surround i reference. Dodatkowo można korygować wybierając tryb dźwięku na przód, tył i wszystkie głośniki. Najwięcej frajdy dla poszukujących naturalnego dźwięku bez poprawiania: opcja przód. Wówczas można liczyć na świetną scenę dźwiękową. I to nie tylko podczas słuchania rocka, jazzu czy popu. Także gdy gra muzyka elektroniczna czy filmowa. To na co najłatwiej zwrócić uwagę szczególnie w porównaniu z Audi: Mercedes zapewnia poczucie, jakby miał najwięcej mocy. To szczególnie czuć podczas słuchania nagrań z mocniejszymi tonami niskimi. Zabawa z basem ma jednak swoje ograniczenie: zdarzało się, że nie trudno o uczucie, że za chwilę brawurowo grająca orkiestra symfoniczna rozsadzi drzwi. Ale za to tonów wysokich tylko jak na lekarstwo. Często podczas słuchania różnych płyt nie trudno było o wrażenie, że trzeba sięgnąć do korekcji, bo „góry” jest zbyt mało.

Kto gra najlepiej?Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Audiofil wybierze Audi. Kto szuka jak najwięcej emocji i mocnego grania może je znaleźć w BMW. Pomiędzy nimi próbuje balansować Mercedes. Zapewnia więcej emocji niż Audi ale pod względem naturalnego, bardziej audiofilskiego grania wypada już słabiej. A uniwersalny charakter? Mimo wszystko Audi na czele. Mercedes wspólnie z BMW na drugim miejscu, ale ze wskazaniem na koncern ze Stuttgartu.Niemniej istotne jest jeszcze jedno. W żaden sposób nie da się przełożyć różnicy w cenie na różnicę w jakości dźwięku w przypadku trzech testowanych systemów. Płacąc dwa razy więcej w Audi niż w BMW, wcale nie znaczy, że Audi gra dwa razy lepiej.

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 19/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. pierwsza jazda prototypem BMW serii 8, Suzuki Swift Sport i nowym Mercedesem Klasy G; Nissan Micra kontra Volkswagen Polo; testy BMW i3s, Audi A7 i Mitsubishi Space Star; instalacja LPG w hybrydzie i zasilanie gazem ziemnym; pierwszeństwo w ruchu drogowym; pierwszy test Ferrari 488 Pista; wizyta w fabryce FCA w Tychach; dodatek "Używane ekstra".

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej